
Co jakiś czas słyszę zdanie: „Prawdziwy konkurs to taki, który odbywa się raz w roku i kończy wystawą. Reszta to zbieranie dyplomów”. Rozumiem, skąd się bierze. Przez lata startowałam w konkursach obu rodzajów, a dziś zasiadam w jury WPE i Portrait Photo Awards. Z tej perspektywy moja odpowiedź brzmi: konkursy cykliczne nie są gorsze. Działają inaczej, a różnica nie polega na tym, że jedne są poważne, a drugie nie.
Czym różnią się te dwa rodzaje konkursów
- Konkurs coroczny ma jedno zgłoszenie, jedno jury i jeden werdykt. Często kończy się wystawą albo katalogiem. To jedna, duża szansa w roku.
- Konkurs cykliczny odbywa się w wielu rundach, na przykład co miesiąc albo dwa razy w roku. Za nagrodzone zdjęcia zbierasz punkty, a z punktów powstaje roczny ranking i tytuły takie jak Master czy Fotograf Roku.
Coroczny konkurs nagradza najlepsze zdjęcie. Cykliczny nagradza poziom, który utrzymujesz przez wiele miesięcy.
Co naprawdę oznacza tytuł z konkursu cyklicznego
Tytułu Master czy Fotograf Roku nie dostaje się za jedno szczęśliwe ujęcie. Kilka przykładów:
- W programie akredytacji The Portrait Masters tytuł Master wymagał co najmniej 50 punktów, dwóch srebrnych wyróżnień i żadnej oceny poniżej brązu w dwóch poprzednich rundach, a do tego przeglądu całego portfolio. Do końca 2023 roku miało go 141 fotografów na świecie.
- W WPE tytuł Master of WPE daje prawo zasiadania w jury. Jurorzy w danej edycji nie mogą brać udziału w konkursie, żeby ocena była neutralna.
- W Baby Photo Awards i Portrait Photo Awards roczny ranking powstaje z wyników wszystkich miesięcznych kolekcji. Żeby zostać numerem jeden, potrzeba setek nagrodzonych zdjęć.
To nie jest zbieranie dyplomów. To dowód na powtarzalność, a powtarzalność odróżnia profesjonalistę od kogoś, komu raz się udało.
Po co fotografowi konkursy, jakiekolwiek
Oba rodzaje konkursów pełnią tę samą funkcję. Pomagają fotografom:
- uwierzyć w siebie. Ocena niezależnego jury często po raz pierwszy mówi fotografowi, że to, co robi, ma wartość,
- rozwijać się. W konkursach cyklicznych dostajesz informację zwrotną co rundę, a nie raz w roku. Możesz poprawiać, próbować i sprawdzać efekt,
- budować ścieżkę kariery. Tytuły i rankingi to argument dla klientów, organizatorów warsztatów i festiwali,
- wyznaczać sobie cele i terminy. Deadline mobilizuje bardziej niż „kiedyś zrobię tę serię”.
Wystawa jest piękną nagrodą, ale nie jedyną miarą wartości. Wiele fotografek i fotografów nie ma szansy pojechać na lokalny konkurs z wystawą, a mimo to robi zdjęcia na światowym poziomie. Konkursy międzynarodowe online dały im scenę, której wcześniej nie mieli.
Uczciwie: o czym warto pamiętać
Nie każdy konkurs jest wart Twoich pieniędzy i czasu. Dotyczy to konkursów corocznych i cyklicznych tak samo. Zanim się zgłosisz, sprawdź:
- Kto jest w jury. Wiarygodny konkurs publikuje nazwiska jurorów i ich dorobek.
- Jak wygląda ocena. Czy jury ocenia zdjęcia anonimowo? Czy kryteria są opisane?
- Czy wyniki są publiczne. Dobry konkurs pokazuje rankingi i nagrodzone prace, a nie tylko wysyła dyplom mailem.
- Jaką ma historię. Ile edycji się odbyło, ilu jest uczestników i z ilu krajów.
- Ile kosztuje i co za to dostajesz. Opłata za zgłoszenie jest normalna, ale powinna iść w parze z rzetelną oceną.
Liczy się też to, jak opisujesz swoje wyniki. „Fotograf Roku 2024 w Baby Photo Awards” z linkiem do rankingu jest mocniejsze niż ogólne „najlepsza fotografka”. Konkret buduje zaufanie, ogólnik je podkopuje.
Moja odpowiedź
Nie oceniajmy wyników innych fotografów tylko po tym, czy konkurs zakończył się wystawą w galerii. Liczy się jakość jury, przejrzystość zasad i praca, która stoi za każdym nagrodzonym zdjęciem. Konkurs cykliczny i coroczny to dwie drogi do tego samego celu: lepszych zdjęć i fotografa, który wie, ile jest wart.
Jeśli chcesz startować świadomie, zajrzyj do mojego ebooka Jak podbić świat konkursów fotograficznych albo do Planu działania konkursowego. A jeśli chcesz, żeby ktoś spojrzał na Twoje portfolio okiem jurora, napisz do mnie.
