
24 czerwca 2026 roku, po części konferencyjnej FOTOONA, poprowadziłam plener fotografii kobiecej w Cicha 23 w Warszawie. Wydarzenie organizowały Targi Foto Rekwizyty. Ten wpis to relacja z tego popołudnia i kilka rzeczy, które warto z niego zabrać, nawet jeśli Cię tam nie było.
Dla kogo był ten plener
W plenerze wzięło udział dziewięć doświadczonych fotografek i fotografów. Nie był to kurs dla początkujących. Był to wspólny portfolio builder: każda osoba fotografowała samodzielnie, a ja pokazywałam swój sposób pracy i poszerzałam perspektywę. Najważniejsza zasada od początku: autorką zdjęć jest uczestniczka i pełne prawa do zdjęć zostają u niej. Może je wysłać na konkurs, pokazać na wystawie, opublikować w portfolio albo sprzedać, bez żadnych ograniczeń.
Miejsce, modelka i stylizacje
Cicha 23 to przestrzeń, w której stare drzwi, surowe ściany i ogród dają mnóstwo możliwości na jednej powierzchni. Pracowaliśmy w środku i na zewnątrz, w naturalnym świetle.
Modelką była Jagoda, @jagakosmo. Przygotowałyśmy dwie stylizacje:
- brązową suknię od @seila.artdresses,
- różową suknię od @wioletta_bara,
- a do tego czarny tren fotograficzny od @szpulkaphotoprops.
Pracowaliśmy w rotacji. W mniejszych pomieszczeniach każda osoba miała po pięć minut z modelką, a potem przychodziła kolejna. Na zewnątrz fotografowaliśmy grupowo, ale z uważnością, żeby każdy mógł sfotografować modelkę tak, jak chce. I tak przez dwie godziny. Dzięki temu nikt nie stał w tłumie za cudzym ramieniem. Każdy miał realny czas na swój kadr.
Trzy momenty, które zapamiętałam
Pod światło.
Ustawiałam Jagodę tak, żeby światło padało z tyłu i z góry: na nią, ale poza kadrem. Pod światło powstaje świetlista obwódka i nastrój. Trzeba tylko domierzyć ekspozycję do twarzy, a nie do okna.
Klatka z roślinami przy starych drzwiach.
Rekwizyt nie jest dekoracją. Jest częścią opowieści. Klatka z zielenią przy zniszczonych drzwiach dała temat do rozmowy o zamknięciu i wolności, a każda osoba opowiedziała go po swojemu.
Ruch.
Jagoda jest cheerleaderką, ma świetne wyczucie ruchu i wykorzystaliśmy to. Zamiast statycznych póz pojawił się ruch sukni, gest i obrót. Kadry z ruchem są trudniejsze, ale mają w sobie życie, którego nie da się wyreżyserować pozą.
Czego uczę na plenerach
- Czytania światła, zanim podniesiesz aparat: skąd pada, jak miękkie jest, co robi z twarzą.
- Pracy z ciałem i dłońmi. Otwarta dłoń mówi coś innego niż zaciśnięta. Kierunek spojrzenia zmienia całą historię zdjęcia.
- Koloru i kontrastu jako narzędzi emocji, a nie tylko estetyki.
- Relacji z modelką. Najpierw relacja, potem spust migawki.
Najważniejsze zdanie, które zostawiłam uczestnikom w podsumowaniu: nie fotografujesz twarzy, tylko to, co twarz, ręce, oczy i światło mówią o człowieku. Każda osoba wyjechała z własną serią zdjęć i z podsumowaniem, które przygotowałam po plenerze, żeby wiedza nie wyparowała po powrocie do domu.
Następny plener
Plenery i warsztaty prowadzę w Polsce i w Hiszpanii, w małych grupach. Jeśli chcesz dostać informację o kolejnym terminie, obserwuj @mcpa.academy albo napisz do mnie.
Na dobry start możesz pobrać mój bezpłatny ebook Fotografuj bez strachu.
Modelka: Jagoda, @jagakosmo. Stylizacje: @seila.artdresses, @wioletta_bara. Tren: @szpulkaphotoprops. Miejsce: Cicha 23, Warszawa. Organizator FOTOONA 2026: Targi Foto Rekwizyty, @targifotorekwizyty.
