
Są projekty, które robię dla portfolio, i są takie, które muszę zrobić, bo inaczej nie dałabym sobie spokoju. #WidzęCię należy do tych drugich. To kampania społeczna przeciw przemocy rówieśniczej, którą stworzyłam razem z Mileną Kuczyk, Miss Śląska 2025 z konkursu Polska Miss.. Jej adresatami są młodzi ludzie, którzy dziś przechodzą w szkole przez to, przez co kiedyś przeszłyśmy my.
Skąd wziął się ten projekt
Obie z Mileną byłyśmy w szkole wyśmiewane i wykluczane. Obie słyszałyśmy przezwiska, które bolały bardziej, niż ktokolwiek z dorosłych wtedy zauważał. Dziś Milena nosi koronę Miss Śląska, a ja zasiadam w jury międzynarodowych konkursów fotograficznych. Nie mówimy o tym po to, żeby się chwalić. Mówimy o tym, bo nastolatek, który dziś siedzi sam w szkolnej łazience, potrzebuje zobaczyć, że to, co przeżywa, nie przesądza o tym, kim będzie.
Stąd nazwa. Dwa słowa, które chciałyśmy, żeby usłyszał każdy, kto czuje się niewidzialny: widzę Cię.
Jak opowiedziałam tę historię zdjęciami
#WidzęCię to fotografia inscenizowana. Każda scena była zaplanowana: miejsce, światło, ruch ludzi wokół bohaterki. Zdjęcia powstały w szkole, na korytarzach, w sali gimnastycznej, w łazience i w klasie. Nie była to szkoła, w której Milena doświadczyła przemocy. Czuła się w niej bezpiecznie i dlatego zgodziła się wrócić do szkolnych korytarzy przed obiektywem.
Historia ma dwa akty:
- Akt I: wykluczenie. Zdjęcia czarno-białe. Samotność w tłumie, ławka, na której nikt nie usiądzie obok, korytarz, w którym wszyscy przechodzą obojętnie.
- Akt II: przemiana. Zdjęcia w pełnym kolorze. Siła, godność i kobieta, która odzyskała swoje miejsce.
Najważniejsza decyzja techniczna dotyczyła ostrości. Milena na każdym zdjęciu jest ostra, a ludzie wokół niej rozmyci w ruchu. To rozmycie to obojętność otoczenia: wszyscy się spieszą, nikt się nie zatrzymuje. A bohaterka zostaje wyraźna, bo ktoś jednak ją widzi. Tym kimś jest widz.
Jak wyglądała kampania
Kampania trwała sześć tygodni na Instagramie i Facebooku. Złożyły się na nią karuzele zdjęć opowiadające kolejne etapy historii, krótkie rolki, w których z Mileną odpowiadamy na pytania o to, co przeżyłyśmy, oraz codzienne relacje z pytaniami, ankietami i grafikami do udostępniania. Każdy tydzień miał swój etap narracji: od otwarcia, przez izolację i najtrudniejszy moment, po przemianę i zakończenie.
W najtrudniejszym emocjonalnie tygodniu, i nie tylko wtedy, przypominałyśmy numer 116 111, czyli bezpłatny Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży.
Czego nauczył mnie ten projekt
Fotografia sceniczna, czyli inscenizowana, to dla mnie coś więcej niż piękny kadr. To sposób, żeby opowiedzieć historię, której nikt nie chce słuchać wprost. Zdjęcie dziewczyny siedzącej samotnie przy ławce mówi o wykluczeniu więcej niż długi artykuł, bo widz rozpoznaje w nim siebie albo kogoś, kogo kiedyś minął na korytarzu.
Ten projekt przypomniał mi też, dlaczego fotografuję. Najpierw relacja, potem spust migawki. Bez zaufania Mileny i jej odwagi te zdjęcia by nie powstały.
Jeśli to o Tobie
Jeśli dziś doświadczasz przemocy w szkole, nie musisz radzić sobie z tym sam ani sama. Porozmawiaj z kimś, komu ufasz, albo zadzwoń pod numer 116 111. To, co teraz przeżywasz, nie definiuje Twojej przyszłości.
Projekt dla Twojej organizacji
Realizuję kampanie i projekty społeczne w formie fotografii inscenizowanej: od pomysłu i scenariusza, przez stylizację i scenografię, po gotową serię zdjęć i plan publikacji. Jeśli prowadzisz fundację, szkołę albo markę, która chce powiedzieć coś ważnego obrazem, napisz do mnie.
Bohaterka kampanii: Milena Kuczyk, @milena.kuczyk. Zdjęcia, koncepcja i realizacja: Marta Łosiewicz, @moosephotoshoots.
